O balerinach z Via Roma
Nie wiem czy wszyscy wiedzą, co to za marka obuwia. Do niedawna sama nie wiedziałam, gdyby nie przypadkowy, listopadowy zakup oficerek w tym sklepie. Przypadkowy, ponieważ całe popołudnie biegałam po znanych salonach, na koniec weszłam do niezapowiadającego się sklepiku, który zainteresował mnie wystawą. Dzień uwieńczyłam nową parą szuzików w papierowym pudle.
Via Roma, jak nazwa wskazuje to sklep przede wszystkim z obuwiem włoskim. Wyróżniają się modelami ze skóry dobrej jakości. Przyznaję, że tak naprawdę jest. Ze względu na fakt, że z zakupu oficerek byłam zadowolna, postanowiłam postawić na nich po raz drugi.
Dzisiaj wypróbowałam nowy zakup i co się okazuje..Miękka, delikatna skórka sprawia, że stopa dobrze się w nich czuje. Jednak wycięcie wokół palców obtarło mi stopy. Mam nadzieję, że to tylko objaw pierwszego dnia i przy kolejnym podejściu będę mogła powiedziec: Dziewczyny buty są naprawdę wygodne. Jeśli chodzi o sam wygląd - śliczna kokardka w pozłacanej oprawie, a na niej wygrawerowane miniaturki balerinek. To mnie urzekło :) Przemierzając w nich po chodnikach słychać delikatne tupanie, więc nie przejdzie się w nich niepostrzeżenie;p
Ps. W pudełku znajduję się para wymiennych fleków, co dziś zdarza się coraz rzadziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz